Makijaż na studniówkę i karnawał. Jak go zrobić krok po kroku?

0

Jak wykonać makijaż na bal? To wcale nie jest trudne. Odrobina chęci, precyzji i można wykonać świetny make up bez pomocy wizażysty. Warto tylko znać makijażowe triki i trendy, by zachwycać swoim wyglądem wszystkich wokół.

Makijaż na studniówkę – jest równie ważny, jak kreacja czy fryzura. Wszystko musi ze sobą współgrać i się uzupełniać. To samo dotyczy imprezy karnawałowej. W przypadku tego typu bali można sobie pozwolić na nieco większe szaleństwa kolorystyczne i nieco mocniejsze akcenty niż zazwyczaj.

W przypadku studniówkowego makijażu bądź karnawałowego z powodzeniem można sięgnąć zarówno po czernie, szarości i granaty (są bardzo eleganckie i efektowne), jak i złota, brązy, róże i krzykliwe barwy. Każdy powinien wybrać odcień, w którym się będzie czuć najlepiej.

Przygotuj swoją skórę

Zanim zaczniemy wykonywać makijaż na studniówkę musimy pamiętać o przygotowaniu cery. Powinna być idealnie oczyszczona, warto też wcześniej zrobić peeling. By make up był trwalszy należy nałożyć utrwalającą bazę, wówczas nawet całonocne szaleństwa nie nam nie zaszkodzą i będziemy mieć pewność, że przez cały czas wyglądamy świetnie.

Krok pierwszy: odpowiedni podkład

Wykonując makijaż na studniówkę (czy na jakikolwiek inny bal) trzeba mieć na uwadze, że nawet najpiękniej podkreślone oczy nie zrobią wrażenia, jeśli kolor podkładu będzie się różnił od koloru naszej skóry. Aby dobrać podkład należy nałożyć odrobinę kosmetyku na brodę i rozetrzeć. Idealny odcień nie powinien różnić się od koloru naszej skóry. Podkład powinien być też równomiernie nałożony, osoby nie mające zbytniej wprawy powinny sięgnąć po gąbeczkę beauty blender, dzięki niej nie będzie na naszej cerze smug i niedociągnięć.

Krok drugi: róż, bronzer i rozświetlacz

Kości policzkowe nakładamy róż i bronzer. Lekki rumieniec to must have studniówkowego makijażu. Tak samo jak rozświetlacz, kosmetyk ten jest ulubieńcem wszystkich kobiet na całym świecie, to niewątpliwy hit ostatnich sezonów. Aplikujemy go na szczyt kości policzkowych, odrobinę nad brwiami i na łuk kupidyna (miejsce między górną wargą na nosem).  Dzięki rozświetlaczowi nasz makijaż jest promienny i przyciąga uwagę.

Krok trzeci: Oczy

W karnawale czy na bal studniówkowy możemy postawić na nowojorskie trendy, czyli maksymalizację. Co to znaczy? Otóż mocne akcenty i intensywne kolory – jak najbardziej na tak! Smokey eyes, z pewnością zachwyci na tego typu imprezie. Jak go zrobić? Najpierw nakładamy perłowy jasny cień w wewnętrznym kąciku oka, później kolor nude rozsmarowujemy na całej powiece. Następnie cień, który wybraliśmy jako bazowy (świetnie sprawdza się szarość oraz brąz) aplikujemy na ruchomą powiekę. Kontrastujemy go z mocniejszym cieniem w zewnętrznej części oka i blendujemy na złączeniu. Nad górną linią rzęs czarną kredką rysujemy kreskę i rozcieramy ją lekko, by mieć efekt „przydymionego oka’. Podobnie robimy na dolnej linii rzęs. Można użyć brokatowych cieni, połyskujących – to w końcu makijaż studniówkowy, więc wszelkie szaleństwa dozwolone.

Warto zaopatrzyć się w dobry tusz, który da nam efekt sztucznych rzęs. Chyba, że wolimy przykleić kępki lub rzęsy na pasku, jednak tu potrzeba wprawy i koniecznie trzeba sprawdzić, czy nie ma się uczulenia na klej.

Robiąc makijaż karnawałowy można także pozwolić sobie na nieco nietypowe akcenty jak np. maleńkie serduszko, gwiazdeczka czy cyrkonia przyklejona tuż pod okiem z obu stron. Niewielki detal, a może naprawdę dużo zmienić. Wiele osób sceptycznie podchodzi do takich rozwiązań, co dziwi wizażystów, którzy je wręcz uwielbiają.

Krok czwarty: brwi

Wiele dziewczyn zapomina o brwiach, to poważny błąd. Włoski musza być rozczesane i warto odpowiednią kredką poprawić nieco ich kolor i kształt. Obecnie są dostępne bezbarwne preparaty, które pozwalają je lekko podkreślić i utrwalić bez zmiany koloru.

Krok piąty: piękne usta

Wisienką na torcie są usta. Powinny być w kolorze dojrzałej wiśni lub czerwonego wina. Hitem są matowe szminki czy pomadki. Trzeba precyzyjnie umalować wargi.

I gotowe! Jak widać makijaż studniówkowy wcale nie jest trudny!

Podziel się.

o autorze

Zostaw odpowiedź